Ucieczka przed formą – „Ferdydurke” Gombrowicza

Człowiek istnieje w społeczeństwie. To ono go definiuje, ono go określa. Człowiek istnieje tylko w odniesieniu do innego człowieka – dla matki jest dzieckiem, dla nauczyciela – uczniem, dla szefa – pracownikiem, jest przyjacielem – bo ktoś go lubi, wrogiem – bo ktoś go nienawidzi. Stykając się innymi ludźmi przybiera taką maskę – gębę, jaką oni mu narzucają. Nie można żyć w próżni.

Kiedy więc człowiek jest sobą? Kiedy może być takim, jakim chce być? Całe życie człowieka to dążenie do naturalności. To właśnie ucieczka przed FORMĄ.

Gombrowicz w swojej powieści najpierw rozprawia się ze schematycznością w szkolnictwie. Młody człowiek nie ma szans na rozwijanie indywidualnego myślenia. Nauka to szablonowość, zabijanie kreatywności. Następnie autor demaskuje fałsz w społeczeństwie. Tolerancja i swoboda okazuje się zaściankowością. W ostatniej części Gombrowicz krytykuje ziemiański konserwatyzm.

Jak bronić się przed owym fałszem? Jedyne rozwiązanie to przyznanie się do niego. Uświadomienie sobie, że szczerość i prawda o człowieku są niedostępne umożliwia ocalenie.

This entry was posted in Poezja. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>